sobota, 6 lipca 2013

85. L.J. Smith, J. Plec, K. Williamson - "Pamiętnik Stefano. Tom 1. Początek"


wyd. Amber, stron 242

Stefano Salvatore ma 17 lat. Jest już prawie dorosłym mężczyzną. Zgodnie z realiami panującymi w 1864 roku musi w najbliższym czasie zaręczyć się i poślubić jedną z dobrze sytuowanych dziewcząt, wybraną przez ojca. Tak też się dzieje. Stefano nie jest zachwycony wyborem ojca, nie czuje nic do Rosalyn, jednak nie ma charakteru swojego starszego brata, Damona, i nie potrafi postawić się ojcu. Na dodatek w Mystic Falls pojawia się piękna młoda sierota, Katherine Pierce, i zamieszkuje w posiadłości Salvatorów. Stefano zakochuje się w niej od pierwszego wejrzenia, co jeszcze bardziej potęguje jego niechęć w stosunku do Rosalyn. Sprawy komplikują się jeszcze bardziej, gdy w miasteczku zaczynają się dziać dziwne rzeczy: coś atakuje zwierzęta gospodarskie i zabija je zostawiając jedynie ślady na szyi i ciała pozbawione krwi...
Czy Stefano zostanie zmuszony do ślubu z Rosalyn? Jaką rolę w życiu jego oraz Damona odegra Katherine? I kto atakuje zwierzęta w Mystic Falls?

„Pamiętnik Stefano” to pierwszy tom powieści opartej na popularnej serii L. J. Smith oraz serialu K. Williamsona i J. Plec pt. „Pamiętniki wampirów”. Jest to książka, w której cofamy się o niewiele ponad 150 lat i poznajemy historię Stefana i Damona Salvatorów oraz ich niszczącej miłości do pięknej i trudnej do zinterpretowania Katherine.
Całość jest napisana w narracji pierwszoosobowej, historię opowiada oczywiście sam Stefano. Poznajemy dzięki temu jego motywacje i myśli. Dowiadujemy się, jaki jest jego stosunek do brata, ojca, wojny, miłości, dorosłości... Dzięki „Pamiętnikowi Stefano” lepiej rozumiemy jego późniejsze zachowanie przedstawione w „Pamiętnikach wampirów”. „Pamiętnik Stefano” czyta się na szczęście o wiele lepiej niż „Pamiętniki wampirów”. Może dlatego, że w treść „Pamiętnika Stefano” ingerowali także scenarzyści, Julie Plec i Kevin Williamson. Dzięki temu książka jest ciekawsza, bardziej zbliżona do świetnego według mnie serialu.
Okładka jest mroczna i ciemna, symboliczna. Bardzo charakterystyczna dla serii „The Vampire Diaries”.

Gorąco polecam, nawet tym czytelnikom, którzy nie mieli żadnej styczności z „Pamiętnikami wampirów” – znajomość tamtej serii nie jest konieczna by zapoznać się z tą.

Ocena: 5/6

8 komentarzy:

  1. Lubię "Pamiętniki wampirów", ale nie chce mi się wydawać pieniędzy na kolejną serię tej autorki. Jak spotkam tę książkę w bibliotece - przeczytam z pewnością :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam "Pamiętniki wampirów", choć wolę serial :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Serial lubię, choć teraz już trochę zaczął się psuć, ale książek nie tknę żadnych, bo przejechałam się na pierwszej księdze PW - dałam szansę drugiej i nie dobrnęłam do końca. Porażka.

    OdpowiedzUsuń
  4. Muszę skończyć czytać ,,Pamiętniki Wampirów", a potem zabiorę się za ,,Pamiętnik Stefano" :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Powiem tak: Od dawna czekałam, aż ktoś zrecenzuje "Pamiętnik Stefano". Dlaczego? Ponieważ przeczytałam już wszystkie (a może raczej PRAWIE wszystkie) części "Pamiętników Wampirów" i widząc "Pamiętnik Stefano" chciało mi się rzygnąć. Z bardzo prostego powodu. Po pierwsze nie darzę jego postaci zbytnią sympatią, a po drugie wampiromania tych czasów mi się przejadła. Za dużo tego.
    "Pamiętniki wampirów" podobały mi się tylko w 1 części. Potem zaczęto tam lać wodę jak nie wiem. Prawie się pogubiłam kto jest kim i z kim. Męczyłam się przy serii okropnie i stwierdziłam, że nie będę wydawać pieniędzy na dalsze części, które najpewniej są utrzymywane w tych samych "klimatach".

    Serial obejrzałam z ciekawości - ledwo kilka pierwszych odcinków. Oprócz zabójczego Iana Somerhaldera nie widziałam w nim nic pociągającego.
    Reasumując: Książka stanowczo nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Paranormal romance to zupełnie nie moje klimaty

    OdpowiedzUsuń
  7. Czas kiedy czytywałam o wampirach już minął. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zdecydowanie wolę w tym wypadku serial zamiast książki :)
    naczytane.blog.pl

    OdpowiedzUsuń

Przeczytałeś? Skomentuj! Chętnie poznam Twoją opinię. :)
Podpisz się! Komentarze anonimowe bez względu na treść będą usuwane.

>