czwartek, 29 grudnia 2011

50. Stephenie Meyer - "Zaćmienie" [3]

z serii "Zmierzch"

wyd. Dolnośląskie, stron 560


O co chodzi?
Wersja wydawnictwa:
Trzeci tom wampirzej sagi miłosnej. Kiedy media zaczynają donosić o serii tajemniczych morderstw w Seattle, a do lasów wokół Forks powraca żądna zemsty wampirzyca, Bella uświadamia sobie, że znowu grozi jej śmiertelne niebezpieczeństwo. W dodatku, wiedząc, że jej decyzja może doprowadzić do odnowienia odwiecznego konfliktu pomiędzy wampirami a wilkołakami, zmuszona jest wybierać pomiędzy miłością Edwarda a przyjaźnią Jacoba. Zbliża się też zakończenie roku szkolnego, a więc termin przemiany - czy Bella ma wybrać życie czy śmierć?

Moja wersja:
Bella Swan nadal nie może ścierpieć, że staje się coraz starsza, podczas gdy Edward cały czas ma zaledwie 17 lat. Postanawia jak najszybciej wypełnić rozkaz Volturi i przemienić się w wampira, co nie przypada do gustu jej wampirzemu chłopakowi. W końcu jednak Edward ulega, ale pod jednym warunkiem...
Tymczasem w okolicach Seattle dochodzi do dziwnych morderstw. Cullenowie od razu zdając sobie sprawę, że za atakami stoją wampiry, zwane nowonarodzonymi.
Jaki warunek Edward postawił Belli? Kim są nowonarodzeni i czym różnią się od „dorosłych” wampirów?

Według mnie:
- ta część podobała mi się najbardziej z całej serii. Może dlatego, że Bella przez moment wahała się, czy wybrać Edwarda czy Jacoba (a ja jako zacięta anty-fanka Edwarda miałam z tego dużo radości :D)?
- to właśnie na motywach „Zaćmienia” jest „Drugie życie Bree Tanner”. Jeśli chodzi o samą Bree... każdy, kto czytał „Zaćmienie” wie, że była ona jedną z nowonarodzonych. A jak potoczyły się jej losy, nie będę zdradzać.
- nie wiem, co jeszcze napisać – bo co nowego można napisać przy trzecim tomie serii? ;)

Okładka:
Jedwabna czerwona wstążka, rozerwana w pewnym miejscu. I oczywiście czarne tło.

Ocena:
5/6

11 komentarzy:

  1. Wszystkie tomy leżą sobie na półce, czytałam raz. W najbliższym czasie raczej do nich nie wrócę gdyż zmierzchowa mania dawno mi przeszła. Choć kiedyś... kto wie?! ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Parę lat temu przeżyłam krótkotrwałą zmierzchową manię, na szczęście przeminęło z wiatrem...Boli mnie tylko fakt, że nikt nie chce ode mnie odkupić bądź wymienić się za książki z tej sagi. ;D
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Fakt, książki przeczytałam jakoś w gimnazjum i o ile pierwsze trzy części strawiłam, tak czwarta wyprowadziła mnie z równowagi.

    Zdecydowanie nie potrafię znieść błyszczącego wampira, jakby go ktoś brokatem obsypał. W ogóle jakieś to infantylne dla mnie było.
    Owszem jestem fanką wampiriady, ale tylko pokroju Draculi - tak tak, jestem zagorzałą fanką Vlada Palownika. Co do reszty- trzymam się na dystans.

    OdpowiedzUsuń
  4. U mnie podobnie jak u Gabrielle, tomy leżą na półce i czekają na swoją kolejkę. Na pewno w niedalekiej przyszłości je przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Hmm z całej sagi ta chyba najmniej przypadła mi do gustu, aczkolwiek miło ją wspominam ;D
    [pamietnik-czytania.blogspot.com] <-- NN u mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja także się cieszę, że minęła mi mania na sagę Zmierzch. "Z biegiem lat" - że się tak wrażę, cieszę się, że tak się właśnie stało. Najbardziej mi się podobała książka: "Drugie życie Bree Tanner" choć nie należy do sagi ;D
    Ps: byłam i skomentowałam nawet ;***

    OdpowiedzUsuń
  7. Ooo, też nie znoszę Edwarda! Za to Jacob, jego postać jest fenomenalna i to jemu zawsze "kibicowałam". Sagę wspominam bardzo dobrze, czytałam bodajże dwa lata temu, miałam ogromną manię na jej punkcie. Z chęcią odświeżyłabym sobie te książki i tak zrobię, gdy tylko znajdę na to czas.

    OdpowiedzUsuń
  8. I ja też wolę Jacoba. Edzio Pedzio jest fuuu. xd

    OdpowiedzUsuń
  9. Oczywiście czytałam, ale podobała mi się najmniej z całej sagi

    OdpowiedzUsuń
  10. Mi chyba najbardziej do gustu przypadła pierwsza część. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Wspaniały blog, cieszę się, że na niego trafiłam. Moim zdaniem Jacoba jest najlepszy. :D
    Dodaję do obserwowanych i linkuję u siebie na stronie. Pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń

Przeczytałeś? Skomentuj! Chętnie poznam Twoją opinię. :)
Podpisz się! Komentarze anonimowe bez względu na treść będą usuwane.

>